
1. Programy. System, który instaluję, czy to Magiczny Remix Mageia, czy LinuxMint jest całością - nie martwię się o "stawianie" systemu. Na jednym z rodzinnych lapków stawiałem Windows XP. Instalacja oraz dobieranie niezbędnych programów zajęło mi ok 6h. W LinuxMint niemal wszystko co chcę jest od razu w instalacji domyślnej. Ot, może doinstalowałem VLC do podstawowego zestawu i jakieś 2-3 popularne gry. 25 minut "pracy" z instalacją. W domyślnym zestawie są absolutnie wszystkie potrzebne mi programy.
2. Nowe programy. Nie latam po dziesiątkach stron internetowych, aby zainstalować program. No może zainstaluję Google Chrome z oficjalnej strony Google, ale właściwie poza tym 99% potrzebnych mi programów jest w Centrum Oprogramowania, w managerze pakietów (Synaptic), czy w innym Supermarkecie Oprogramowania.
Dobór oprogramowania jest scentralizowany i dostępny w jednym miejscu. Ok 35-40 tysięcy dostępnych programów i pakietów to norma.
3. Mam długi support i wsparcie za friko. Na najnowszym LinuxMint to jest 5 lat. Dłużej niż jest w stanie wyżyć laptop na jakim pracuję. Firma produkująca LinuxMint zarabia na kontraktach z Yahoo!, a ja mam system za darmo. Nie martwię się jakimikolwiek kwestiami prawnymi, licencyjnymi, faktem że systemu używam dla potrzeb firmowych, że ktoś mnie może za coś podać do sądu. (Bo na przykład za użycie promocyjnego Microsoft Office Home, w pracy lub dla celów pracy, mogą cię zaskarżyć! Mogą cię zaskarżyć za użyczenie/pożyczenie komuś twojego komputera!) Mam po prostu w nosie cały prawny chaos i ograniczenia Microsoftu, a przecież jestem przedsiębiorcą - najłatwiejszym celem prawno-sądowym dla różnych cwanych korporacyjnych prawników!